Odeszli

Odeszli
<a href="https://www.vecteezy.com/free-photos/massage-therapy">Massage Therapy Stock photos by Vecteezy</a>

Nie słucham słów.  Słucham głosu. I słyszę wszystko. Rozumiem wszystko. Głos niesie prawdę, niesie uczucia. Słowa kłamią,  uczucia nigdy.

Nie mówię dużo, ale słyszę wszystko i widzę wszystko. I czytam was jak otwarte książki. Widzę wasze uczucia jak na dłoni.  I zawsze,  zawsze wiem kiedy kłamiecie. Nie mówię o tym.  Ze swoimi kłamstwami,  z ukrytymi uczuciami musicie sobie radzić sami. Nie mówię dużo, ale obserwuję uważnie. Nie dajcie się zwieźć moją łagodnością. To piekło wydobyło ją ze mnie. Ciemna strona mocy jest uśpiona.  Tej bestii nie chcecie obudzić. Jest. Śpi mocno, ale wciąż żyje.

Daję za dużo drugich szans. Ale jest granica. Daleko, ale jest i nie ma zza niej powrotu. Nie będę nienawidzić. Nie umiem. Ale dość znaczy dość.  Wtedy nie chcę już nic wiedzieć. Obchodziło mnie wszystko. Teraz nie obchodzi mnie nic. Bo  strata boli, odrzucenie boli. Nie w przenośni. Mózg odbiera stratę, odrzucenie jak fizyczny ból o ogromnym natężeniu. A to znaczy, że kochając, świadomie stawiasz siebie w sytuacji, w której nie unikniesz bólu.

Wtedy patrzysz na tę uśmiechniętą, kudłatą mordę,  na te oczyska, w których nic się nie kryje,  a wszystko jest na wierzchu: wierność,  miłość, szczerość, zaufanie, przywiązanie. Wiesz, że Ci ufa. Wiesz, że rozumie, że ty ufasz mu bezgranicznie. Wiesz, że on nigdy nie zawiedzie twojego zaufania. W jego oczach widzisz, że dla niego jesteś całym światem. I możesz mieć tylko nadzieję,  że on rozumie. I wiesz - on nigdy cię nie skrzywdzi, i złamie ci serce tylko jeden raz. Kiedy jego serce przestanie bić.

Dla wszystkich moich prawdziwych przyjaciół,  którzy odeszli.