Piosenka o moim stole
Postawię na stole ciepły chleb, świeże masło i trochę sera,
butelkę wina , wiśniowy dżem, już wiem, że nigdzie się nie wybierasz.
Pogadamy o życiu, muzyce, o tym świecie, co nam się wyśnił.
Już jesteśmy troszeczkę za starzy, by rumienić się do swoich myśli.
Postawię na stole duży gar, a w garnku rosół jak marzenie.
Stary obrus, dębowy stół, a w rosole malutkie pielmieni.
Pogadamy o ludziach i życiu, o tym co było i być mogło.
Taki rosół to balsam dla duszy, a ciepła dusza to samo dobro.
Postawię na stole wielki dzban z parującym kompotem jabłkowym.
Jakieś ciasto, placek czy keks - podwieczorek dla przyjaciół gotowy.
Pogadamy o naszych marzeniach, o tym, co jeszcze może się zdarzyć.
Gdy siedzimy tak razem przy stole,to nikt nie odbierze nam marzeń.
Postawcie na stole kilka świec, posiedźcie w ciszy na około.
Pomyślcie o mnie ciepło, a ja gdzieś tam będę między kuchnią a stołem.