Piosenka o tym, czym jestem
W świecie ropuch i wron jestem motylem.
Ciepło tysiąca słońc pochłaniam i lśnię.
Barwy tysiąca tęcz rozgarniam skrzydłem.
W świetle tysiąca gwiazd wiruje sen.
Jestem, jestem westchnieniem;
wspomnieniem niewinności w krysztale półprawd.
Idąc brzegiem strumienia
jesiennej przepiękności szukamy wśród traw.
Jestem tym, co zostało.
Dziecinną naiwnością maskuję mój strach.
Gubiąc życie w marzeniach,
księżyca niezmienności trzymamy się w snach.
W świecie szlamu i błot jestem strumieniem.
Woda tysiąca źródeł napływa z łąk.
Deszcze tysiąca burz poruszą kamienie.
Łzy tysiąca poranków stają się mną.
Jestem, jestem olśnieniem...
W świecie bezkształtnych zjaw jestem człowiekiem.
Ciągną za mną tysiące stworów i bóstw.
Tysiąc szczęśliwych światów to moje dzieci.
Niosę w sobie wspomnienia pokrzyw i róż.
Jestem, jestem wspomnieniem...