Pył na wietrze (szykuj czajnik, brachu)
...inaczej jakoś wygląda dzisiaj pył tańczący na wietrze...
To, co było, nie zmieniło się przecież. Byłeś, kochałeś, śpiewałeś i nic tego nie zmieni. Wszystkie chwile, które spędziłeś wśród nas i z nami, wszystkie wódki wspólnie wypite, wszystkie noce przegadane, piosenki wyśpiewane i wygwizdane, tańce na kawiarnianym stole, czajnik pełen czerwonego wina i eeeeeeech raz, da jeszczio raaaaz! To wszystko ciągle trwa i nie zmieni się nigdy...
Twój głos jest wciąż taki sam. I taki zostanie na zawsze.
Jaki byłeś, taki zawsze będziesz. Ktoś mógł na tobie polegać? Zawsze tak będzie. Mogłeś polegać na kimś? Tak też będzie zawsze. Kochałeś? I zawsze będziesz kochał. Byłeś kochany? I tego też nic nie zmieni.
Byłeś przyjacielem, mężem, ojcem, bratem - kimkolwiek byłeś, wciąż i na zawsze jesteś. Nie ma takiej siły, która, może to zmienić. Byłeś młody. I zostaniesz młody. Teraz już na zawsze.
Jeśli nic się nie zmieniło, to dlaczego wydaje się, że zmieniło się wszystko...
...inaczej jakoś wygląda dzisiaj pył tańczący na wietrze...
Pamiętamy i będziemy pamiętać. A kiedy przyjdzie czas, że nie będzie już pamiętających, to na ten czas, szykuj, brachu, czajnik...
I tylko czas nie zapomni, ale jej nikt nie będzie o nas pytał...