Stare

Stare
<a href="https://www.vecteezy.com/free-photos/teacup">Teacup Stock photos by Vecteezy</a>

Piękne przedmioty... dla każdego coś innego. Nawet jeśli nie jesteś zbieraczem, kolekcjonerem, kochaczem przedmiotów,  przyznaj, prooooszę,  przyznaj - no, faktycznie,  jest taki jeden kubeczek ? kocyk? podusia?  który lubisz bardzo i byłoby Ci smutno gdybyś go zgubiła, albo stłukła, albo zapodziała bezpowrotnie ( to co innego niż "zgubiła"). Do tego przedmiotu przykleiły się piękne, ciepłe myśli, przykleiło się szczęście i poczucie bezpieczeństwa, i ten przedmiot posiada taką tajemniczą umiejętność oddawania tych uczuć bez końca. Tyle uczuć.... Ciekawe,  skąd się wzięły...

Czytałaś kiedyś tamtą książkę,  no tamtą, pamiętasz? I myślałaś o tej książce, i ta książka żyła w tobie długo ( dobre książki tak potrafią) . A te uczucia i myśli zawinęły się razem z tobą w ten kocyk, przykleiły się do kubeczka....ech... A ta podusia? Dostałaś ją od osoby, która myślała o Tobie.  I chociaż,  obiektywnie, może,  nie jest... no wiesz... uwielbiasz ją. Dlaczego....? Ano, dla tego właśnie. A jeśli przedmiot jest zrobiony przez czyjeś ręce, a głowa,  która rządzi tymi rękoma myślała Tobie? Taki przedmiot do końca swego żywota będzie Ci oddawał to, co w niego włożono. A jeśli ...?

Są ludzie i ludzie.  Są użytkownicy i są kolekcjonerzy. Są kolekcjonerzy poważni, tacy co ważą, mierzą, kupują, sprzedają. No i fajnie. Żeby świat mógł istnieć potrzeba wszystkiego po trochu. Ale są też kolekcjonerzy, którzy widzą coś jeszcze, dla których przedmiot ma duszę. I jeśli ta dusza mówi moim językiem.... Patrzę i słucham i dotykam i dbam...

Lubię stare przedmioty.  Ich piękno często jest , jakby to ująć... dyskusyjne. Ale jeśli jesteś jak ja, jeśli gdy musisz wyrzucić stłuczony talerz to mówisz " Nie szkodzi! To na szczęście!" A potem, po cichutku dziękujesz mu i obiecujesz, że razem z innymi przedmiotami trafi do takiego specjalnego raju. Jeśli z nadtłuczonej filiżanki robisz pojemniczek na dropsy; z pękniętej, ślicznej miski doniczkę na bazylię... Jeśli dziurawy kocyk oddajesz kotu swojej siostry , a stary samochód najchętniej przerobiłabyś na kwietnik i postawiła na balkonie (M!)...to znaczy,  że słyszysz i czujesz...

Przedmiot będący wytworem rąk otoczony jest ciepłą poświatą, wibrującą setkami barw, dźwięków i czegoś, czego nazwać nie umiem. Im więcej detali, delikatnych i precyzyjnych ruchów dłoni, wyćwiczonych przez lata, automatycznych niemal,  tym więcej myśli biegnących każda swoim torem. Marzenia, plany, myśli o przyszłości,  przeszłości, o ludziach i zwierzakach,  prawdy zmieszane z baśniami, miłości i smutki; to, co  było i co mogło być. Wszystko,  wokół czego krążyły myśli twórcy, dłonie wplotły w aurę otaczającą tworzony przedmiot. Lubię przedmioty używane.  Lubię stare. Dlatego,  że były tworzone przez dłonie.  Dlatego,że były nabywane z dumą i posiadane z dumą.  Skąd to wiem? Bo są. Były używane,  zadbane, podziwiane, prezentowane w salonach i kuchniach. Kochane za piękno i użyteczność. Pieczołowicie czyszczone , ostrożnie brane w dłonie,  ustawiane w kredensach, układane w kufrach . Przekazywane następnemu pokoleniu z dumą i ufnością, nie tylko jako przedmiot ale i część rodzinnej spuścizny , rodzinnej historii. Po latach, czasami po bardzo wielu latach, odkrywamy je na targach, giełdach staroci,  w charytatywnych sklepach i antykwariatach.

Piękne,  stare przedmioty. Wytwory ludzkich rąk. Jeśli mu pozwolisz, taki przedmiot przemówi do ciebie. Przekaże Ci emocje, ciepłe uczucia, dobre myśli. Dotykasz, patrzysz,  czyścisz ostrożnie,  ustawiasz na półce i nagle, nie wiesz jak, nie wiesz skąd, czujesz się dobrze,  bezpiecznie. I świat jakiś piękniejszy. Na brzegu świadomości krążą dobre myśli nie ubrane w słowa. Myśli i uczucia zebrane przez lata, a czasami przez stulecia przez piękny przedmiot. Wszystkie spojrzenia pełne podziwu, ciepła,  zachwytu, wdzięczności, miłości. I całe to ciepło, całe dobro, wdzięczność, miłość przynosisz do swojego domu. I nie przeszkadza Ci, że stuletnia firaneczka ma na środku dziurę, dzbanek  ma ukruszone ucho, a dębowa półeczka pokryta jest sadzą zebraną przez lata wiszenia nad kuchnią opalaną drewnem. Kochasz stare przedmioty. Słuchasz ich. Rozumiesz wartość, którą wnoszą do twojego domu.

Piękne, stare przedmioty. Piękne dlatego, że stare.