Zaklinaczka Słów
Moi drodzy przyjaciele, krewni i znajomi.
Moi drodzy czytelnicy, goście, których znam, jak i ci , których nie znam - dziękuję wam wszystkim.
Dziękuję tym, którzy cierpliwie czytają wszystko, co piszę jako Word Whisperer i regularnie dają mi znać o swoich wrażeniach. Dziękuję za stałe wsparcie.
Dziękuję tym, ktorzy czytają i przeżywają i rozmawiają ze mną o tym - dziękuję za potwierdzenie, że Word Whisperer daje wam coś do przemyslenia, do uśmiechu, do łez. Dziękuję wam za poczucie, że Word Whisperer ma sens.
Dziękuję.
Dziękuję tym, którzy zasubskrybowali stronę Word Whisperer na platformie ghost. Dziękuję, za to , że widzę, że jesteście tu ze mną. Dziękuję tym, którzy - jako sybskrybenci - otwierają maile, ponieważ tylko wtedy widzę waszą aktywność. A im bardziej otwieracie, tym bardziej czuję, że mam dla kogo pisać. (Jeśli ktoś chciałby spróbować - szuflada się nie sprawdza jako czytelnik. Bardzo trudno z niej wyciągnąć jakąś sensowną opinię.)
Dziękuję.
Dziękuję, tym subskrybentom , którzy czytają. Bardzo dziekuję!
Dziękuję tym subskrybentom, którzy nie czytają, ale trwają w stanie subskrybencji (nie ma takiego słowa? O! Już jest.), ponieważ to, że trwają daje mi nadzieję , że kiedyś przeczytają.
Dziękuję tym, którzy czytają stojąc czytającemu subskrybentowi za plecami. Dziękuję, że czytacie. Może dacie się namówić na subskrybcję - to nic nie kosztuje i niczym nie grozi. Ale jakaż to jest radość dla niżej podpisanej! Z góry dziękuję!
Dziękuję wszystkim, którym podoba się forma króciutkich tekstów. Od czasu do czasu poświęcacie mi od trzech do pięciu minut swojego życia (tyle zajmuje przeczytanie jednego tekstu) i jestem wam za to wdzięczna.
Dziękuję tym, którzy niechcący przeczytali jeden tekst. Mam nadzieję, że kiedyś wrócą.
Dziękuję każdemu, kto w jakikolwiek sposób, kiedykolwiek wyraził aprobatę dla Word Whisperer. Dziękuję każdemu kto mnie wsparł w tym przedsięwzięciu.
Dziękuję.
A na Nowy Rok... żeby dostarczył chwil, które chce się pamiętać. Żeby pomógl pomalutku oddalić się w przeszłość wspomnieniom z ubiegłągo roku, których nie chcemy wspominać.
Żeby czas w nowym roku wypełnił się spotkaniami, rozmowami, podróżami, rozsądną dawką pogodnej samotności. Żebyśmy znaleźli czas na myślenie i tworzenie.
Żebyśmy zrozumieli w końcu, że ludzie nie potrafią czytać w myślach ani trochę bardziej niż my sami.
Żebyśmy zrozumieli, że uczucia jakie wzbudzamy pozostają w ludziach dłużej niż nasze słowa.
Żebyśmy zdążyli powiedzieć to, co już dawno powinniśmy byli powiedzieć.
Żebyśmy przeprosili, gdzie już dawno powinniśmy byli przeprosić.
Żebyśmy podziękowali tam, gdzie już dawno trzeba byo podziękować.
Żebyśmy zrobili to, co obiecaliśmy zrobić, ale i to czego w prawdzie nie obiecywaliśmy, ale wydaje się słuszne Albo tylko dlatego, że zrobimy tym komś przyjemność.
Żebyśmy w tym roku wreszcie zrozumieli, to czym ubiegły rok boleśnie przywalił nam prosto w twarz, że nie ma pewności żadnej, że jest nam dane jakieś "kiedyś". Tak więc, "kiedyś to zrobię" może z łatwością znaczyć "nie zrobię tego nigdy," bo to nie my decydujemy o "kiedyś", ale dopóki jesteśmy - decydujemy o "teraz".
W związku z powyższym, do roboty! Mówcie, róbcie, twórzcie, śmiejcie się, płaczcie, kochajcie. Żyjcie jak chcecie, bo inaczej znajdzie się ktoś, kto powie wam jak macie źyć.
Pamiętajcie wszakże, proszę, nasza wolność kończy się tam, gdzie zaczyna się wolność drugiego człowieka.
Moi drodzy, którzy to czytacie, obiecuję, że dopóki jestem, będę waszą
Zaklinaczką Słów