Znajdę Cię
Błąkam się już nie wiem jak długo. Albo i nie długo. Nie wiem. Cała przestrzeń wypełniona jest zimnem.
Jest zimno. Jest tak zimno, że nie istnieje wyobrażenie o cieple. Każdy nerw uderza bólem w nadziei na reakcję. Co chroni przed zimnem...? Coś można... Co można? Rozglądam się, ale widzę tylko zimno. Widać tylko zimno. Zimno słychać. Tylko zimno. I czuć zimno. Szukam. Ochrony przed zimnem. Z zimna nie mogę skoncentrować myśli. Wiem, że wiem... kiedyś? A teraz? Gdyby tylko udało mi się skupić...ale jest tak zimno...zbyt zimno, żeby czuć coś...
Tak bardzo się staram nie poddać. Gdzieś w środku, bardzo głęboko jeszcze, ale powoli czuję, że wiem! Łapię tę myśl i boję się ją wypuścić. Wiem! I w tym miejscu, gdzieś w środku, głęboko, obok tej jedynej świadomej myśli pojawia się płomień. Taki maleńki punkcik ciepła. Wiem! Trzymam się kurczowo tej myśli. Choć jest jedyna i maleńka i wątła, dla mnie jest jak lina ratunkowa. I powolutku , za pierwszą myślą pojawia się druga, a ja zaczynam wierzyć , że mogę się ochronić. I zaczynam czuć. Płomyczek rośnie i daje już wyczuwalne ciepło i światło. I choć nie pamiętam jak nazwać ten płomień, trzymam się go kurczowo. Ciepło uderza we mnie łagodną falą. Nie widzę jeszcze skąd nadchodzi. Ale ufam i czekam.
W końcu, widzę skąd nadchodzi ciepło. Fala za falą obmywają mnie miłość, wierność, szczerość, uczciwość, poświęcenie, nadzieja. Nie pamiętam, ale nie boję się i nie jest mi zimno. Jeszcze przed chwilą otaczała mnie zimna pustka, a teraz wokół mnie jest ciepło,miękko, przytulnie. Nie potrafię nazwać, ale to bez znaczenia. Jest miękkie i ciepłe. Przyjazne. I mogę się oprzeć i wtulić i zaufać. I jest mi ciepło, cudownie ciepło kiedy opływa mnie fala nadziei.
Najpierw widzę oczy wpatrzone we mnie uważnie. Duże, brązowe, wypełnione miłością. Miłością do mnie...Szczęście, to jest szczęście. Wtulam się w miękką sierść. Mokry nos dotyka mojego policzka.
-Nie bój się-ciepły psi dotyk dodaje mi otuchy. -Nie bój się. Znajdę cię.
Nie boję się. Już nie. Otacza mnie szum ciepłych głosów. Dotykają mnie ciepłe, ostrożne dłonie.
-Witaj córeczko. Witaj na świecie.
Zanim ogarnie mnie błoga niepamięć , jeszcze słyszę "Znajdę cię".