Najwyższy czas

Najwyższy czas
<a href="https://www.vecteezy.com/free-photos/happy">Happy Stock photos by Vecteezy</a>

Dialog pierwszy

-Co czytasz?

- "Paragraf 22"

- Co?

- "Paragraf 22"

- A fajny ten kryminał?

- Który?

- No, ten , co czytasz?

- A. To nie kryminał.

- Co ty powiesz? Z takim tytułem...A o czym to?

- O wojnie.

- Co ty powiesz? O wojnie?! To czemu się śmiejesz?

-  Bo to śmieszne.

-  Co za idiotyzm! Śmieszne i o wojnie?

- Wiesz co? Idź sobie.

- No chyba faktycznie. Na piwko skoczę.

-  Nie.  Idź sobie.

- Że co?

-"Proszę wchodzić tylko wtedy, gdy mnie nie ma."

- Pogięło cię?!

-"Zgodnie z dokumentami jesteś martwy, więc nic nie mogę zrobić."

-???

-"Wydaje mi się, że Bóg też nie wie , co się tu dzieje."

-A idźże ty w cholerę! Wyprowadzam się!

-"Człowiek nie musi być martwy, byśmy o nim zapomnieli."

Dialog drugi

-Co robisz?

- Zdrzemnę się.

- A to bydlę co tu robi?

- To jest mój pies.

-  Jest brudny.

-  Wytarty i wyczesany.

- Takie bydlę zawsze jest brudne.

- To jest MÓJ Pies.

- Dżizes! Jak on śmierdzi!

-  TO JEST MÓJ PIES.

- Poważnie możesz spać obok czegoś takiego?

- TO - JEST - MÓJ  - PIES.

- Przytulić by się chciało,  ale to bydlę...

- Wiesz co...Wynocha.

- Właśnie! Od dawna mówię,  że to bydlę...

- Nie, nie, nie. TO jest mój przyjaciel.  Ale ty, wynocha!

Dialog trzeci

- Jutro słońce cały dzień. Co robimy?

- Może raniutko na grzyby...

-  Sobota to chyba nie przed jedenastą?

-  hmmm...

-   No właśnie. Powiedzmy, że śniadanie o dwunastej.

-  Jajka i kawa?

- Oczywiście, że matcha i otręby.

-  Nad jezioro by się chciało...

- Żarty, tak? Do miasta na zakupy. Wieczorem?

- Można by z przyjaciółmi posiedzieć, pogadać, pośpiewać...

- O, nie! To beze mnie!

- Wiesz, to nawet mi pasuje.

- Co?

- Bez ciebie.

Dialog czwarty

- Co oglądasz?

- mmm mm mmm

- Co?!

- "Some like it Hot"

- Że co proszę?

-  "Pół żartem, pół serio"

- Pierwsze słyszę. A ta blondyna z wielkim tyłkiem i mini- gitarką to kto?

- Wynocha!

- Dobra, dobra. Już. Posiedzę sobie w kuchni.

- Nie, nie  nie, nie. Zabieraj co twoje i już cię nie ma!

- Ej,  no co ty?! To tylko jakiś kretyński staroć.

- Wynocha! Ale już!

-Nic z tego nie rozumiem...

-"Well, nobody's perfect."

Dialog piąty

- Czego słuchasz?

- Led Zeppelin

- Co? Aaa, czekaj, to są te takie naćpane, stare pijaczki, co...

- @#$¥#€&*%@!

- No, wiesz!

- Dobrze już.  Przepraszam.  Tylko ten kawałek,  ok?

- Jasne. Ładne nawet.

-  Tak.

- A to facet czy baba ?

- mmmmmm facet.

-  Czego tak cienko piszczy?

- mmmmmm

- Na początku to nawet ładne było,  ALE TERAZ TO MOŻESZ ŚCISZYĆ!

- mmmmmm

- Matko! Długo jeszcze?

- mmmmmm

- Miał być jeden kawałek!

- To jest jeden...

- Kiedy to się skończy wreszcie?

- Właśnie. Najwyższy czas.

Post scriptum autorki

Widzę, widzę wasze śliczne buzie, moi czytelnicy, zastygłe w wyrazie niebotycznego zdumienia " O czym to było?!"

Otóż, o życiu, moi mili, o życiu.