Najwyższy czas
Dialog pierwszy
-Co czytasz?
- "Paragraf 22"
- Co?
- "Paragraf 22"
- A fajny ten kryminał?
- Który?
- No, ten , co czytasz?
- A. To nie kryminał.
- Co ty powiesz? Z takim tytułem...A o czym to?
- O wojnie.
- Co ty powiesz? O wojnie?! To czemu się śmiejesz?
- Bo to śmieszne.
- Co za idiotyzm! Śmieszne i o wojnie?
- Wiesz co? Idź sobie.
- No chyba faktycznie. Na piwko skoczę.
- Nie. Idź sobie.
- Że co?
-"Proszę wchodzić tylko wtedy, gdy mnie nie ma."
- Pogięło cię?!
-"Zgodnie z dokumentami jesteś martwy, więc nic nie mogę zrobić."
-???
-"Wydaje mi się, że Bóg też nie wie , co się tu dzieje."
-A idźże ty w cholerę! Wyprowadzam się!
-"Człowiek nie musi być martwy, byśmy o nim zapomnieli."
Dialog drugi
-Co robisz?
- Zdrzemnę się.
- A to bydlę co tu robi?
- To jest mój pies.
- Jest brudny.
- Wytarty i wyczesany.
- Takie bydlę zawsze jest brudne.
- To jest MÓJ Pies.
- Dżizes! Jak on śmierdzi!
- TO JEST MÓJ PIES.
- Poważnie możesz spać obok czegoś takiego?
- TO - JEST - MÓJ - PIES.
- Przytulić by się chciało, ale to bydlę...
- Wiesz co...Wynocha.
- Właśnie! Od dawna mówię, że to bydlę...
- Nie, nie, nie. TO jest mój przyjaciel. Ale ty, wynocha!
Dialog trzeci
- Jutro słońce cały dzień. Co robimy?
- Może raniutko na grzyby...
- Sobota to chyba nie przed jedenastą?
- hmmm...
- No właśnie. Powiedzmy, że śniadanie o dwunastej.
- Jajka i kawa?
- Oczywiście, że matcha i otręby.
- Nad jezioro by się chciało...
- Żarty, tak? Do miasta na zakupy. Wieczorem?
- Można by z przyjaciółmi posiedzieć, pogadać, pośpiewać...
- O, nie! To beze mnie!
- Wiesz, to nawet mi pasuje.
- Co?
- Bez ciebie.
Dialog czwarty
- Co oglądasz?
- mmm mm mmm
- Co?!
- "Some like it Hot"
- Że co proszę?
- "Pół żartem, pół serio"
- Pierwsze słyszę. A ta blondyna z wielkim tyłkiem i mini- gitarką to kto?
- Wynocha!
- Dobra, dobra. Już. Posiedzę sobie w kuchni.
- Nie, nie nie, nie. Zabieraj co twoje i już cię nie ma!
- Ej, no co ty?! To tylko jakiś kretyński staroć.
- Wynocha! Ale już!
-Nic z tego nie rozumiem...
-"Well, nobody's perfect."
Dialog piąty
- Czego słuchasz?
- Led Zeppelin
- Co? Aaa, czekaj, to są te takie naćpane, stare pijaczki, co...
- @#$¥#€&*%@!
- No, wiesz!
- Dobrze już. Przepraszam. Tylko ten kawałek, ok?
- Jasne. Ładne nawet.
- Tak.
- A to facet czy baba ?
- mmmmmm facet.
- Czego tak cienko piszczy?
- mmmmmm
- Na początku to nawet ładne było, ALE TERAZ TO MOŻESZ ŚCISZYĆ!
- mmmmmm
- Matko! Długo jeszcze?
- mmmmmm
- Miał być jeden kawałek!
- To jest jeden...
- Kiedy to się skończy wreszcie?
- Właśnie. Najwyższy czas.
Post scriptum autorki
Widzę, widzę wasze śliczne buzie, moi czytelnicy, zastygłe w wyrazie niebotycznego zdumienia " O czym to było?!"
Otóż, o życiu, moi mili, o życiu.