Maleńki skrawek świata
O świcie zapach z naszej piekarni zaczyna powoli przesączać się pod drzwiami, wypełnia brukowany zaułek i powolutku wędruje starymi, wąskimi uliczkami , wspina się po schodkach, zagląda w otwarte okna, otula kamienice, spływa alejkami w stronę nabrzeża, wije się po powierzchni jeziora, unosi się z wiatrem daleko. Czasami bardzo, bardzo daleko.