po co komu szwagier
Żadnych głupich pomysłów! (część pierwsza)
A się znowu porobiło! Cholera jasna! Nie do wiary! Siedzę właśnie cichutko pod muchomorem, niebieskim w czarne kropki, i wrzeszczę do szwagra, żeby uciekał, bo jak go dorwę to mu wszystkie sześć nóg z d&*# powyrywam! Dziadunio biega wokół podwórza z chomikiem tropiącym na długiej smyczy, a cała reszta