po co komu szwagier
Mount Shasta
Było u nas w domu kiedyś takie lustro. Takie...duże bardzo, Prostokątne. Długie. Ze trzy razy dłuższe niż szerokie. Nie wiadomo jakim sposobem przygwożdżono je pod samym sufitem tak...no...w poprzek. Albo raczej skosem. Jakoś tak pod samym sufitem, ale częściowo na suficie, takie przechylone. Bez sensu. Kompletnie nic