Rękopisy Niepoważne

Serio?! No, serio. Ale serio, że nie serio?! No mówię przecież, że serio. Ale...co serio? No, że nigdy serio!

Urocza opowiastka (jakiś bałwan wciąż twierdzi, że krajoznawcza) część 4

Rękopisy Niepoważne

Urocza opowiastka (jakiś bałwan wciąż twierdzi, że krajoznawcza) część 4

Czy wyspaliście się, moi najmilsi, choć z lekka już podśmierdujący, turyści? O! Proszę! I to jest postawa, do której wszyscy państwo powinniście równać! Pan tam z tyłu aż promienieje - wypoczęty, odkarmiony. Śniadaniowe pyszności narodowej kuchni Zapyzionii, a przed wszystkim gwóźdź menu - mamałyga ...Że co mówi?! Że nie promienieje? Że spuchnięty

By Małgorzata Janicka Bieryło
Urocza opowiastka (ktoś mówił, że krajoznawcza) część 3

Rękopisy Niepoważne

Urocza opowiastka (ktoś mówił, że krajoznawcza) część 3

Witajcie, moi dociekliwi podróżnicy, w trzecim dniu naszej niezwykłej i zarazem odrażającej, wycieczki po przedziwnej Zapyzionii. Doskonała wręcz alternatywa dla afrykańskich safari czy olśniewających pacyficznych plaż leży i gnije tuż za naszym progiem, kusząc świetną ofertą za ułamek ceny... Zaczynacie się,  zapewne,  domyślać, moi ulubieni, nienormalni podróżnicy, dlaczego istnienie Zapyzionii

By Małgorzata Janicka Bieryło
Urocza opowiastka ( podobno krajoznawcza)- część 2

Rękopisy Niepoważne

Urocza opowiastka ( podobno krajoznawcza)- część 2

Jak Państwo niewątpliwie pamiętacie, w pierwszej części naszej niezobowiązującej przechadzki po uroczej Zapyzionii zarysowaliśmy tło. Choć jest to tło paskudne i smrodliwe, będzie elegancko współgrać z resztą naszej opowieści. "W tej chwili w drzwiach stodoły", o pardon," zamku,  stanęła niepokojąco normalnie wyglądająca,  starszawa dama. Dama przyjrzała się

By Małgorzata Janicka Bieryło