Nie zapomnimy
Nigdy nie zapomnimy
Byłeś, jesteś i zawsze będziesz częścią naszego naszego życia
Nigdy nie zapomnimy
Byłeś, jesteś i zawsze będziesz częścią naszego naszego życia
A się znowu porobiło! Cholera jasna! Nie do wiary! Siedzę właśnie cichutko pod muchomorem, niebieskim w czarne kropki, i wrzeszczę do szwagra, żeby uciekał, bo jak go dorwę to mu wszystkie sześć nóg z d&*# powyrywam! Dziadunio biega wokół podwórza z chomikiem tropiącym na długiej smyczy, a cała reszta
Dziadunio zachorował. To znaczy, nie tak na serio. Symulował, oczywiście. A to dla tego, że zachciało mu się pojechać na wakacje. No i gdyby nie oświadczył tego na cały głos, może udałoby mu się cichcem wymknąć na godzinkę lub dwie. Jakby to dobrze rozegrał to , kto wie, może nawet udałoby
Dzień dobry w poniedziałek. Bo poniedziałek jest dzisiaj akurat. Jeśli przeczytasz pierwsze zdanie w jakiś inny dzień, to sobie zmień to pierwsze zdanie samodzielnie. Ja dla różnych spóźnialskich nie będę piętnastu pierwszych zdań pisać. A ta zaspana powłóczysta, tam z tyłu, co mówi? Co?! Znaczy, słucham?! Ale siedem czego? Szanowna
Dobra. To chyba wszystko. Puszki po piwie Gruby zabrał bo ma po drodze, jak ode mnie jedzie, ten punkt taki, skupu czy jak tam. Żonka przecież wie , że jak chłopaki wpadają na brydżyka, to przcież nie na sucho! Ale przed młodym zawsze taki odstawiamy teatrzyk. Gorzej jakby niedopałki znalazła. Oooo!